Polski pracownik i jego rodzina nadzieją dla Niemieckiej gospodarki - Malachite

Polski pracownik i jego rodzina nadzieją dla Niemieckiej gospodarki

Wiadomym jest że w świecie piłkarskim, aczkolwiek nie tylko, gdyż potwierdzić ów fakt może niejeden kibic, czy najzwyklejsza Polska rodzina, panował pogląd taki - „Wszyscy grają na boisku, lecz Niemcy wygrywają”.- zdaje się nawet, tak zwykł onegdaj mawiać słynny trener piłkarski Leo Benhakker. Natomiast już dziś, ludzie zwykli mawiać tak – „Niemcy wygrywają, lecz to tylko Polacy strzelają dla nich Bramki.” Niebawem, bo od daty 1 maj – 2011 roku, o czym już za pewne wie niejedna w Polsce rodzina, tak zapewne stanie się w odniesieniu do Niemieckiego państwa gospodarki również, jako że Niemieckie przedsiębiorstwa bardzo chętne chcą przyjmować do pracy Polskich pracowników, gdyż wyżej cenią właśnie ich, niźli pracowników z innych państw, tak bynajmniej wyliczają adekwatne badania rynku pracy i zatrudnienia. Ponadto rzeczone badania i najnowsze analizy, prognozy wykazują rzecz taką iż Niemiecka gospodarka zdecydowanie przyspiesza, z tego powodu właśnie, tylko w przeciągu okresu pięciu następnych lat, będzie należało zasilić, samą tylko branżę transportowo / produkcyjną zasobami w liczbie blisko piętnastu tysięcy inżynierów, niemal dziesięciu tysięcy matematyków, oraz piętnastu tysięcy samych tylko prawników, o innych brakach kadrowych nie wspominając. Prawda jest taka, że niestety zapewne nie uda się tych wakatów Niemieckiej gospodarki wypełnić, bez Polskich kadr pracowniczych, praktycznie na kadrę ów, nasi zachodni sąsiedzi patrzą łakomie już od dość dłuższego czasu. Przyznać należy że to poniekąd dobra nowina, bowiem nie ulega wątpliwości że sporo kadr Polsce ubyło i ubywać będzie, takie są prawa rynku. Niemniej dotychczas główną drogą migrowania kadr były kraje anglosaskie, to było dosyć uciążliwe, jako że z powodów odległości cierpiała głównie na tym rodzina. Do Niemiec jest zdecydowanie bliżej, i częściej przeto można się wzajemnie odwiedzać i spotykać. Albowiem z antropologicznego punktu widzenia, spotkania w których uczestniczy rodzina, w zasadzie działają nań cementująco i twórczo. Niestety rozłąki wszelakie powodują rozpad rodzin, niekiedy powolny trwający przez lata, a często nagły i raptowny, wraz z zatrzaśnięciem drzwi samolotu, pociągu, autobusu. Współczesność rządzi się swoimi prawidłami, nie ma już rozlicznych familii jak dawniej, dlatego też warto zachowywać bodaj namiastkę takich kontaktów, w takich wypadkach odległość ma zdecydowanie znaczenie. Ludzie migrują, też za pracą, migrowali i będą migrować, często właśnie dlatego że w krajach innych niż Polska, oferuje im się zdecydowanie większe zarobki za tożsamą pracę co we własnym kraju, albo też inne profity i możliwości ciągną ludzi w siną dla obcych krajów. Globalizacja, przenosi również fabryki, ostatnio nawet do odległych Chin, Chińczycy zaś przyjeżdżają do Polski budować stadiony na Euro i Polskie autostrady. Każdy kraj dba o swych obywateli, globalizacja – globalizacją ale za pracę należy się godziwe wynagrodzenie.